wtorek, 24 lipca 2018

Musical Totalnej Porażki-Odcinek 4 "Żabi Golf"

-Chris-W poprzednim odcinku...
-Chris-Drużyny miały za zadanie zjeść obiadek.. Ha, ha! … Ugotowany przez nas!
-Don-Niektórym to się nie udało, w tym Emmie, która poszła w ślady siostry i została wykopana z programu!
-Chris-  A co zdarzy się w dzisiejszym odcinku? Oglądajcie...
-Don- Musical...
-Chris- Totalnej....
-Don i Chris- Porażki!!!!
                                              (czołówka)
-Chris (przez megafon)- Zapraszamy obozowiczów na wyzwanie!


-Courtney (w Pokoju Zwierzeń)- Kurczę, nie żeby Duncan mi się znów podobał, ale mam dosyć gapienia się, jak ten idiota ciągle flirtuje z Alex!

-Don- Dzisiaj będziecie musieli zmierzyć się z.. Żabim Golfem!

-Heather (w Pokoju Zwierzeń) - Serio ? Żabi Golf? Już nic innego nie mogli wymyślić?

-Chris- Zasady są proste: Gramy w golfa, tylko, że zamiast do dołka, trzeba trafić w zawodnika drużyny przeciwnej! Gramy do 10 punktów!
-Don- I zapomnijcie o piłkach? Musicie rzucać żabami!

-Carrie (w Pokoju Zwierzeń)- Żabami?! Jak te biedne zwierzęta mają przeżyć!..

-Chris- Zaczynamy! Najpierw Devin!
-Devin- Dobra, robię to dla ciebie, Carrie!
                     (patrzy się na Carrie, następnie trafia kijkiem w żabę, która uderza w..Evę)
-Chris- Devin trafił członka swojej drużyny, więc.. Agresywne Wilczury zdobywają punkt!
-Eva- Fuj! Ty głupku!
-Don- Podziękuj Devinowi!
-Eva- Zaraz podziękuję.. (zaciska pięści i idzie w stronę Devina)

-Devin ( w Pokoju Zwierzeń)- Czy się bałem? Bardzo! Czy zsikałem się w spodnie? Prawie!

-Duncan (powstrzymuje Evę)- Ej, może i jest skończonym idiotą, ale jest w naszej drużynie, pamiętaj o tym!
-Zoey- Ooo.. To miłe z twojej strony, że mu pomagasz, Duncan!
-Duncan- Nie pomagam! Nie chcę przegrać z wyzwania i tyle! Siedziałam w więzieniu, pamiętacie!
-Courtney- Taa, i co z tego? nadal jesteś mięczakiem!
-Duncan- I kto to mówi? Twardzielka się odezwała.

-Courtney (w Pokoju Zwierzeń)- Grr! Duncan okropnie mnie denerwuje! Co on sobie myśli?!

-Alejandro- Ogarnijcie się trochę! Chcecie to przegrać?
-Chris- Dobra, dzieciaki! Teraz Courtney!
                             (Courtney się skupia i trafia prosto w... Evę!)
-Eva- AAAAA! Mam dosyć!!!! AAAAAAA! (dostaje ataku szału)

-Dawn ( w Pokoju Zwierzeń)- Jej aura jest.. burzliwie czarna..

-Heather ( w Pokoju Zwierzeń)- Ha! Eva chyba nie zdaje sobie sprawy, że przez swój charakter pakuje się w Koło Obciachu!

                                               ( Geoff i Duncan uspokajają Evę)
-Devin- Buuu!! Dlaczego przegrywamy!! Buuu!!

-Duncan ( w Pokoju Zwierzeń)- Ten mazgaj też zaczyna mi działać na nerwy!

                               ( wyzwanie trwa dalej, jest remis 9 do 9)
-Don- A oto ostateczna runda!
-Chris- Strzela... Owen!

-Heather- No nie! Już po nas!

                                  ( Owen trafia w płaczącego Devina)
- Agresywne Wilczury- Juhuuu! Zwycięstwo!
-Chris- Zapraszamy Gryzące Mopsy na eliminację!
                                    (Ceremonia Eliminacji)
-Don- My już znamy wasze głosy...ale najpierw..
-Chris- Ding! Czas na piosnekę… o waszych głosach! Ha, ha, ha!
-Wszyscy- Co?!
-Samey- Ale to wbrew zasadom!
-Chris- Nie ma żadnych zasad! No już, śpiewajcie!

-Eva- Grrr! Nie wierzę!
-Carrie- Kto wyleci? Oby nie Devin!
-Duncan- Lepiej  trzymaj kciuki!
-Brody i Geoff- Nieech… wyleci...Evaa!
-Eva- Co???!!!! Ja??!!!! Dlaczego ja?!!
-Brody-Em...
-Wszyscy- Kto wyleci, kto wyleci! Oby to nie ja!!! Kto wyleci, kto wyleci, oby to nie jaa!

-Chris- No dobra bezpieczni są...

-Samey ( w Pokoju Zwierzeń)- Oby to nie ja.. Amy by się ze mnie śmiała przez cały rok! Ale w końcu ona w ogóle się nie dostała...

     ( Chris wymienia wszystkich oprócz Evy i Devina)
-Don- A ostatnią piankę otrzymuje...  Devin!
-Eva- Nieee! Zapłacicie mi z to!! ( Koło wciągnęło ją i wyrzuciło)
                         ( w kuchni Szefa)
-Alex- Duncan? Co ty robisz w kuchni Szefa? Usłyszałam hałas, więc weszłam.
-Duncan- No, chyba nie myślisz, że smakuje mi to ohydne żarcie co nam daje?
-Alex- Czyli kradniesz?
-Duncan- Zwinąć coś dla ciebie, mała?
-Alex- Możesz, zielonowłosy. Ale ja w tym nie brałam udziału. (puszcza oczko) I jeszcze jak by co..
                        (Duncan podchodzi i ją całuje)
-Alex- Duncan...

-Alex- ( W Pokoju Zwierzeń)- Ok.. Czy mi się podobało? Bardzo! Czy będziemy parą? Nie wiem!

-Duncan- Do jutra, księżniczko!
     (całe zdarzenie widziała rozwścieczona Courtney)
-Chris- Ooo.. Czyżby Duncan miał kolejną władczynię jego dobrego serduszka?
-Don- Dowiemy się w następnym odcinku!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz